Kolejne posiedzenie sądu ws. o masowe areszty 3 maja 1986 w Krakowie
data:16 lipca 2015     Redaktor: AK

W Sądzie Rejonowym dla Śródmieścia Krakowa odbyło się 13 lipca 2015 r. kolejne posiedzenie sądu ws. o masowe areszty 3 maja 1986 w Krakowie. Oskarżonych jest kilkunastu esbeków, którzy wygarniali z domów krakowskich opozycjonistów, głownie z KPN, przed doroczną mszą na Wawelu. Poprzednie posiedzenia, poczynając od marca br. były kolejno odraczane przez sąd z powodu nagłego stawiania się na nie zatzrymanych wówczas konfederatow, ktorych IPN nie zdołał wcześniej odnaleźć i przesłuchać. Wszyscy oni wnioskowali o status oskarżycieli posiłkowych. Także wczoraj zgłosila się do Sądu (telefonicznie) Anna Zachara (Klich) - i sąd po raz kolejny odroczył posiedzenie - na po wakacjach (do 15 września).

 
 
 
Obrońca jednego z esbeków całkowicie bezpodstawnie sugerował, że Konfederatom chodzi tylko o dręczenie oskarżonych przez przedłużanie postępowania, które powinno być dawno umorzone z powodu przedawnienia. Replikował oskarżyciel posiłkowy R. Bocian, że konfederaci pragną wyłącznie  prawa i sprawiedliwości; oraz że masowe wywlekanie  ludzi   z domów nad ranem bez żadnej podstawy ( kilkunastu opozycjonistów nadto przetzrymano wówczas powyżej 48 godzin) jest szerzeniem terroru i słusznie zostalo uznane przez oskarżenie za   z b r o d n i ę    p r z e c i w k o    l u d z k o ś c i.

 
 
A zbrodnie przeciwko ludzkości,  w świetle  przyjętych przez Polskę traktatów międzynarodowych, Konstytucji RP  i Ustawy o IPN i Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu -  nie przedawniają się. Wprawdzie obrona cytowała jakieś absurdalne orzeczenie sędziów Sądu Najwyższego RP - którzy wbrew prawu polskiemu twierdzą w tym orzeczeniu - że w Polsce, inaczej niz w całym cywilizowanym świecie,   zbrodnie p-ko ludzkości się wlaśnie przedawniają. Zarowno  prokurator IPN W. Pardyak jak i oskarżyciel posiłkowy R. Bocian odrzucili stanowczo to absurdalne twierdzenie sędziów SN. Oskarżyciel posiłkowy w krótkim wystąpieniu nadto przypomniał wysokiemu sądowi rejonowemu, że w Polsce obowiązuje system kontynentalny, a nie anglosaski. Sądy obowiązane są stosować ustawy, a nie stosować się do orzeczeń innych sądów,  choćby i najwyższych czy ostatecznych, do jakichś precedensów  itp. W załączniku  krótkie wprowadzenie do całej tej sprawy.
 
 
Ryszard Bocian





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.